Agnieszka Marcjanik
Agnieszka
Marcjanik
Tomaszów Mazowiecki
o sobie:
23-latka, uśmiechnięta,wrażliwa,muzykalna, kochająca ludzi,lecz lubiąca też samotność.
potrafię/chcę i mogę pomóc innym poprzez:
Śpiewanie, rozmowę, działanie
na terenie:
Tomaszów Mazowiecki, Polska,Europa i inne kontynenty. Afryka! I gdzie tylko Pan Bóg pokieruje;)
moi przyjaciele
Robert
Pietraszewski

Tomaszów Mazowiecki

Kornelia
Rydzińska

Zabrze

1
mój blog
2010-02-10
Jakie jest moje powołanie???
Jakie jest moje powołanie? W jakim miejscu chciałby widzieć mnie dzisiaj Bóg? Czym powinnam się zająć w pełni, czemu poświęcić bez reszty, w co włożyć całe moje serce? ...Są oczywiście rzeczy, które uwielbiam robić, jak chociażby śpiewanie, ale...czy dokładnie w tym widzi mnie  Pan? ... Ostatnio, zdaję sobie sprawę, że wspaniale jest wiedzieć, co jest naszym powołaniem, mieć pewność, że to właśnie TO! Ale... takie myślenie trochę ogranicza, a ja nie chcę się ograniczać, zdecydowanie, nie! Dzisiaj zaczynam pojmować, że najwspanialszą służbą jaką możemy pełnić dla Boga, jest po pierwsze niesienie innym Dobrej Nowiny o Jezusie Chrystusie- Zbawicielu całego świata i każdego człowieka, jak również...wszystkie drobne, małe "rzeczy", bo każdy dobry uczynek, wypływający z miłości i szacunku liczy się dla naszego Pana! Mamy okazję odnajdywać swoje powołanie każdego dnia, na nowo! Każdy napotkany człowiek! Każde wypowiedziane słowo, czasem zachęta... czasem uśmiech...kto to wie komu będzie dzisiaj niezbędny, by przetrwać? Jednym potrzeba poklepania po ramieniu, innym mocnego uścisku, czasem to zdziała o wiele więcej w czyimś życiu , niz może nam się wydawać! Skąd ta pewność...ostatnio ktoś ciepło się do mnie uśmiechnął,powiedział dobre słowo,pewnie nie wiedział,jak bardzo było potrzebne! A jednak;) Dziękuję Ci... przez Twoje radosne oczy i miłe słowo przemówił do mnie sam Bóg, pokazał, że nawet drobnostki mogą być dla kogoś czymś wielkim!I tak pozytywnie zostałam zainspirowana do tego, by działać wszędzie, gdzie jestem, nieść radość, ciepło, miłość każdemu na mojej drodze. "A wypełnieniem prawa jest MIŁOŚC"
Słowa kluczowe:
2009-03-06
Wdzięczność

Ostatnio rozmyślałam nad tym wszystkim, co zmieniło się w moim życiu, odkąd poznałam na nowo Boga. Zaszło wiele zmian na lepsze i gdyby zsumować wszystko razem- naprawdę mam za co dziękować!  Często zapominamy o wdzięczności za to, co otrzymujemy. Ja zapominam... ale kiedy naszła mnie chwila wielkiej refleksji zostałam "powalona" ilością dobra, jakie otrzymałam! 

Bóg chętnie obdarza nas błogosławieństwami,  im większa wdzięczność rodzi się w sercu, tym chętniej Pan zsyła dalej.

Wdzięczność  raduje serce Najwyższego, w ten sposób mogę choć w niewielkim stopniu się odwzajemnić . 

Słowa kluczowe:
2008-08-14
Tak często patrzę,lecz nie widzę, myślę że coś już wiem, a się mylę...jedyny, który naprawdę WIE, jedyny, na którym mogę zawsze polegać, to BÓG...ciągle się tego uczę;)
Jakiś czas po chrzcie zastanawiałam sie nad tym, co powinnam zmienić w swoim życiu, od czego się odwrócić... Słuchając niektórych świadectw, czytając niektóre książki, i poznając ludzkie historie miałam dziwne wrażenie,że nie ma w mym życiu nic takiego wielkiego, by  wymagało to jakiejś drastycznej, radykalnej zmiany...  Ludzie wychodzili z alkoholizmu, rzucali narkotyki, przestawali prowadzić niemoralne życie, odwracali się od kradzieży , dawnego, złego towarzystwa...przy tym wszystkim moje życie wydawało mi się "w porządku". A jednak, w miarę upływu czasu, im bliżej poznawałam Boga coraz bardziej jasne stawało się dla mnie  to, co chce mi powiedzieć. Ktoś powiedział mi,że im bliżej zbliżamy się do światła, jakim jest Chrystus, tym bardziej widoczne stają się nasze grzechy... dużo rzeczy zaczyna "wyłazić" na światło dzienne... i tak tez było w moim przypadku. Kiedyś WYDAWAŁO mi się, że wszystko jest w miarę ok, lecz dziś wiem,co mam do pokonania w moim życiu...choć  lenistwo, egoizm, bezsilność... to nie to samo, co alkoholizm, narkomania...a mnie,osobiście wydawało się to prawie bez znaczenia, lecz Bóg zaledwie w jeden rok obalił mój dotychczasowy sposób myślenia, pojmowania i  patrzenia na siebie. Uświadomił,że każdy z nas ma nad czym pracować, nie pozwala byśmy sami dokonywali własnej oceny, w każdym z nas jest coś, co warto zmienić na lepsze, dla Niego. Jednak Pan  nie poprzestał tylko na wytknięciu błędów i niedoskonałości, każdego dnia wlewa w me serce coraz więcej wiary w siebie, coraz więcej nadziei, radości, miłości. Mam w sercu głębokie przekonanie,że za... 10 lat będę czuła się jeszcze lepiej, jeszcze młodziej, bardziej radośnie, niż w dniu dzisiejszym, bo z Jezusem wszystko staje się lepsze, każdy dzień nabiera znaczenia. Im dłużej zna się Boga, tym bardziej się Go kocha, tym bardziej stajemy się wdzięczni, radośnie przemienieni. Nauczyłam się ... nie pokładać więcej wiary tylko w sobie, tylko swojej ocenie, nie ufać tylko swoim poglądom i przemyśleniom, nauczyłam się i wciąż uczę pokładać mą nadzieję w Bogu, chcę zdać się na Jego zdanie, nie na moje własne. Bo tak wiele razy nie miałam racji, tak często wydawało mi się,że widzę, że coś wiem na pewno... ale Bóg wiedział lepiej. 
Słowa kluczowe: