violetta  wiazowska
violetta
wiazowska
warszawa
o sobie:
bardzo lubię spotykać się ze znajomymi, pić dobrą kawę, oglądać filmy i podóżować z mężem w nieznane. wielką radość daje mi: śpiew, taniec, muzyka, kuchnia (gotowanie, delektowanie), dekoracja, moda (stylizacja).
potrafię/chcę i mogę pomóc innym poprzez:
ludzie mówią, że jestem zorganizowana i że potrafię robić kilka rzeczy na raz. jeśli w taki sposób mogę komuś pomóc, to zrobię to z przyjemnością.
na terenie:
warszawa
moi przyjaciele
Sebastian
Pawłowski

Warszawa

Dawid Lavoyd
Wojnar

Warszawa

Natanael
Filipowicz

WARSZAWA

Henia
Pawłowska

Katowice

ania
jarmulak

Warszawa (Bielsk Podlaski / Lublin)

gosia
jaros

wrocław

Magdalena
Kwiecień

Warszawa

mój blog
2007-12-04
oczekiwanie

czy dzisiaj przywitamy naszego synka? może jutro?

i tak od kilku dni zadaję sobie to pytanie. moje myśli krążą wokół synka, wszystkiego co wiąże się z przyjściem małego człowieka na świat.

oczekiwanie na spotkanie z synkiem jest początkiem wielkiej przygody.

Słowa kluczowe:
2007-11-23
nadzieja c.d.

wstałam z samego rana. to już dzisiaj - idę do szpitala na "obrót" maleństwa. zarejestrowałam się w szpitalu. zanim udam się na zabieg, wpierw muszę zrobić usg.

poszliśmy z tomkiem, spotkaliśmy się z lekarzem. patrzymy w ekran-jakie będą wyniki? może jednak synek się obrócił? TAK! obrócił się, sam :) w momencie uśmiech pojawił się na mojej twarzy. przy okazji lekarz sprawdził czy wszystko jest w porządku, zmierzył maleństwo i na koniec pokazał nam twarz synka :) emocje wielkie, synek śpi, taki ładniutki, zgrabny nosek, usta. to takie niesamowite, aż trudno uwierzyć-mały człowiek mieszka w tobie i już wkrótce przyjdzie na świat.

kochany Tato, dzięki że synek się odwrócił. dziękuję, że dałeś nam pokój i nadzieję.

Słowa kluczowe:
2007-11-16
nadzieja

mój pierwszy wpis. to bardzo trudne, trzeba uspokoić rozbiegane myśli, zastanowić się co napisać i w jaki sposób, by było zrozumiałe.

przez ostatnie trzy dni moje myśli głównie krążą wokół naszego synka (który już wkrótce przyjdzie na świat). ktoś by pomyślał, że to nic takiego, każda kobieta w ciąży rozmyśla o swoim przyszłym dziecku. jednak biorąc pod uwagę, że moja ciąża od samego początku to stan prawdziwe błogosławiony, nie martwiłam się o to co będzie. modliłam się (sama i z mężem) by Bóg chronił nasze dziecko. synek jest zdrowy, wszystkie wyniki badań są prawidłowe. jestem wdzięczna Bogu, że o wszystko się troszczy. jednak na ostatnim usg okazało się, że maleństwo jest ułożone głową do góry... moja radość gdzieś odeszła, marzenie naturalnego porodu stało się tak odległe. czy mogę coś zrobić? synku odwróć się, proszę. Tato spraw by dziecko się odwróciło.

wiem też, że Bóg jest ze mną i naszym synkiem. ta pewność sprawia, że z każdym dniem jestem bardziej spokojna. mój Tata trzyma wszystko w swoim ręku. On jest moją nadzieją.

Słowa kluczowe: